powrót

Moje ulubione ptaki!


Gawron

hedera.baltica/flickr

Gawron to mój ulubiony ptak z rodziny krukowatych. Razem z tatą jesteśmy jego miłośnikami. Często jest mylony z wroną, albo czarnowronem, ale bardzo łatwo go rozpoznać przez biały kolor u nasady dzioba i granatowy połysk pierza. Próbuję zrozumieć jego występowanie w Polsce. Tutaj gdzie mnieszkam pojawia się on tylko podczas zimowania, ale w Jarocinie, moim drugim rodzinnym mieście zaledwie 200 km ode mnie gawrony przesiadują cały rok. I to w jakich ilościach..
Są bardzo fotogenicznie i przeuroczo człapią. Oprócz tego mają bardzo rozbudowane relacje między sobą. Siedząc w parku to właśnie je oglądam jak melodramat. Patrzę jak biją się o bułkę, a potem się przepraszają. To trochę taka wspólna cecha krukowatych - dzienne dramy.


Żuraw

Marie Hale/flickr

Jest to prze-super ptak. Najczęściej widuję go zza okna podczas przejeżdżania polnymi drogami (głównie przy torfowiskach). Spodobało mi się określenie, że jego głos brzmi jak trąbka, bo naprawdę jest to w punkt. Jest trochę podobny do czapli, ale ma mniej zgiętą szyję, ma o wiele! bardziej puszaty kuperek i ogólnie jest większym ptakiem. Podczach chodu może wydawać się bardzo powolny. Ma długie nogi i wygląda jakby musiał robić obliczenia przed postawieniem każdego kroku. Jednak musicie go zobaczyć, jak wykonuje taniec godowy, co za wariat!


Płomykówka

Steve Johnson/flickr

Chociaż płomykówka nie jest moją ulubioną sową, bo na to miejsce zapisałaby się uszatka, albo pójdźka, jest chyba najbardziej fascynująca kulturowo. Niedawno byłem na prelekcji o sowach, więc jestem troche obeznany :P Sowy są dla mnie bardzo kosmiczne, trochę przerażające szczególnie puszczyk i płomykówka. Ich upierzenie wygląda jak oprawa graficzna i pozwala im poruszać się zupełnie bezdźwięcznie. Oczy sów są również bardzo ciekawe. Wśród gatunków można się dopatrzeć koloru czarnego, pomarańczowego i żółtego, co wskazuje na ich tryb życia. Generalnie można powiedzieć, że im ciemniejsze oczy, tym sowa prowadzi bardziej nocny tryb życia. Nie widzą noktowizorowo w ciemności, ale mają świetny słuch i wielkie uszy. Ich całe upierzenie wokół głowy to jedna wielka małżowina uszna :D. U tego gatunku szlara jest bardzo widoczna, w takim kształcie serduszka.
Płomykówce trzeba przyznać, że prezentuje się bajecznie, ale zobaczenie takiej w nocy może zalać dreszczem. Osobiście nie widziałem żadnej w locie, ale mój tata opowiadał, że to bardzo dziwne doświadczenie. Patrzysz w górę i widzisz bezdźwięcznie przelatujący biały jak śnieg obiekt. Mówił, że zajmuje to chwilę zanim się zrozumie na co się tak właściwie patrzy. Nie dziwne, że w przeszłości ludzie bardzo się bali płomykówki. Nazywali ją białą zjawą. To też przez jej okropny wrzask. Zobaczcie sobie śpiew płomykówki, brzmi jakby kogoś zarzynali. Często spotykana była w stodołach i starych kościołach i posądzana o powodowanie pożarów, stąd jej nazwa.

Etienne Gosse/flickr

Jeśli w ciemności ujrzysz taki widok nie bój się! To tylko niegroźna i.. lekko niepokojąca sowa.


Rybołów

Lee Jaffe/flickr

Rybołóóówwww!!!! Mam ostatnio małą fiksacje na jego punkcie. W Polsce nie występuje bardzo często, jedynie przy zachodniej granicy i na północy, ale to kolejna rzecz, która czyni mnie farciarzem, ponieważ są to moje regiony. Mam zamiar go kiedyś wypatrzeć w najbliższym parku narodowym (Ujście Warty). Trudno powiedzieć dlaczego go tak lubie. Jest troche śmieszny. Wygląda, jakby chciał wydawać się groźny, ale przez to, że łowi ryby jest ciągle mokry i większość czasu wygląda conajmniej niepoważnie.

Mapa występowania rybołowa według Monitoringu Ptaków Polski
https://monitoringptakow.gios.gov.pl/rybolow.html